Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych azjatyckim klimatem do przeczytanie zakończonego już opowiadania o wzlotach i upadkach młodzieńczej miłości. Głównym wątkiem jest paring Minho i Taemin'a kpop'owej grupy SHINee. Historia wypełnioną radością i miłością, ale też cierpieniem i rozpaczą. Czy nasi bohaterowie stawią czoła nadchodzącym wydarzeniom? Jak wpłyną one na ich dalsze życie? Na te oraz wiele innych pytań odnajdziecie odpowiedzi po przeczytaniu opowiadania. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie pośród tych wszystkich jakże oryginalnych i zakochanych par. Miłego czytania!:)

Opowiadanie traktujące o homoseksualizmie!

piątek, 22 czerwca 2012

Rozdział 1 ''High high*- zaczynamy party''


W sypialni rozbrzmiał dzwonek telefonu. Onew niespiesznie przekręcił się na drugi bok i spojrzał na wyświetlacz. " SM Entertainment dzwoni".
Co wytwórnia może chcieć o tej godzinie?
-Tak słucham?- Rzekł lekko zaspanym głosem.
-Onew, czyżbym cię obudził? Z góry przepraszam, ale sprawa jest pilna.- Lider usiadł na łóżku i dokładnie wysłuchał swojego rozmówcy. Zanotował kilka rzeczy w notesie.
-Jasne, pogadam zaraz z resztą. Ciekawe, co oni na to powiedzą.
-Daj znać jak najszybciej, do usłyszenia- głos w słuchawce zamilkł. Chłopak wstał z łóżka i szybko zbiegł na dół. Ku jego niezadowoleniu nikogo tam nie było. 
Czyżby jeszcze spali? 
Lekko sfrustrowany znów wbiegł na górę i bez żadnego ostrzeżenia otworzył drzwi pierwszego pokoju.
-Wstawaj!!- Krzyknął mało elokwentnie, ale wybaczmy mu to. Kto myśli o takiej porze? Postać w łóżku leniwie podparła się na łokciach. Onew spojrzał na drugie łóżko, które okazało się być puste
-Jonghyun, gdzie jest Key?- Spytał lider. Poszukiwany chłopak wychylił się zza pleców Jong'a. 
Nigdy więcej nie będę ich budził. Co oni robią w łóżku RAZEM?? 
Chłopacy sypiali wspólnie, ale w jednym pokoju, a nie łóżku! Jednak nie rozmyślał nad tym dłużej, nigdy nie wiadomo, jakie figle może spłatać nam wyobraźnia.
-Yyy, dzwonili z wytwórni. Doprowadźcie się do „stanu używalności” i zejdźcie na dół, ja obudzę resztę- powiedział wciąż lekko zdziwiony, ale wycofał się z pokoju dając im trochę prywatności. Zapukał do następnego.
-Proszę- usłyszał zza drzwi, więc wszedł bez większej obawy, że zastanie podobną sytuację jak kilka minut wcześniej. Postać siedząca na łóżku była ubrana, trzymała laptopa na kolanach.
-Minho, chociaż Ty nie śpisz- powiedział z ulgą i usiadł na koło kolegi.- Miałem przed chwilą telefon z wytwórni, szykuje nam się małe granie.- Powiedział lekko się uśmiechając.- Na dole powinien już być Key i Jong, obudzę Taemin’a i do was dołączę. Lider wstał z łóżka i ruszył w stronę drzwi. Pomachał brunetowi na pożegnanie. Otworzył kolejne drzwi. Tak jak się spodziewał, młody ciągle spał. Po cichu podszedł do łóżka i szybkim ruchem zerwał z niego kołdrę. Taemin, wyrwany z głębokiego snu, błyskawicznie wstał i wykopał Onew z pokoju. Lider rzucił na odchodne, że czeka na młodego w salonie, bo dzwonili z wytwórni. Zaszedł do swojego pokoju, po notes i udał się do salonu. Usiadł wygodnie na kanapie. Po chwili dołączyła do niego reszta zespołu.
-Onew, skoro nas obudziłeś to może, chociaż byś śniadanie zrobił?- Spytał Minho siadając razem z Key na kanapie.
-Ej, przecież Ty już nie spałeś!
-To, że byłem ubrany i przeglądałem YT nie znaczy, że nie spałem!- Zbulwersował się Minho. Wszyscy zaczęli się śmiać.
-Dobra, dobra- zaczął lider- dzwonili z SM'a. Jakiś facet chce nas „wynająć” na 18-ste urodziny swojej córki. Mamy trochę pośpiewać, potańczyć, oczywiście złożyć jej życzenia i spełnić jedną zachciankę. To córeczka tatusia, więc nie możemy jej niczego odmówić. Impreza odbywa się u niej w domu. Na ten czas rodzice wyjeżdżają, za całą organizację odpowiedzialny jest jej starszy brat, ma 21 lat. Mieszkają jakieś 70km od nas. Urodziny są siedemnastego, czyli za równy tydzień. Co wy na to?- Spytał po swoim jakże męczącym monologu.
-Myślę, że w tydzień zdążymy się przygotować, zwłaszcza, że to będzie zamknięta impreza- powiedział Jong.
-Przygotowanie przygotowaniem, czy tego faceta na nas stać?- Spytał Key, uśmiechając się sugestywnie- Na taki wypad trzeba się odpowiednio ubrać, przygotować mentalnie i fizycznie na tłum rozszalałych fanek...
-I w Twoich przypadku fanÓW również- przerwał mu Minho.
-Bardzo śmieszne, no bardzo śmieszne. Ale pozwól, że Ci przypomnę, że to Ty klepałeś Młodego po tyłku, a nie ja!- Odciął się.
-Tak, klepałem, przyznaję się. W takim razie wytłumacz mi się, co robiłeś z Jong’iem dzisiejszej nocy? Bo chyba nie byłeś u siebie w łóżku, prawda?- Spytał unosząc jedną brew.
 -A, co? Zazdrosny?
-Chciałbyś, oj chciałbyś- powiedział lekko się uśmiechając. Key wysłał mu całusa, na co Minuś zareagował niecenzuralnym gestem.
-Dobra Minho, wsadź sobie tego palca w... i daj mi wszystko powiedzieć- rzekł Onew, czym rozbawił resztę grupy.-Wracając do rzeczy, tak. Stać go na nas i na SuJu, bo oni też są zaproszeni. Kojarzycie kogoś takiego jak Hyoung-Keun Lee?- Spytał. Chłopacy przecząco pokręcili głowami.- A samochody KIA?- Każdy z nich przytaknął.- Hyoung-Keun Lee* *jest wiceprezesem ''Kia Motors Corporation''. Więc sądzę, że stać go na to, co chce.

Chłopacy pokiwali głowami. Rzeczywiście, tego faceta stać na nich, na SuJu i na wszystkie inne k-pop'owe zespoły.
-O której zaczyna się cała impreza? Wypadałoby pojechać trochę wcześniej i zobaczyć jak tam jest, gdzie będziemy występować i w ogóle- powiedział w końcu Jonghyun przerywając ciszę.
-Możemy tam przyjechać nawet dzień wcześniej, ale takiej potrzeby raczej nie będzie. Występ przewidziano, na 20, więc jeśli pojedziemy tam na 17 to będzie akurat.
Chłopacy zgodzili się z liderem. No a co innego mogli zrobić?:) Po krótkiej rozmowie zjedli śniadanie. Postanowili trochę posprzątać w domu, zjeść coś na mieście i iść na siłownie, żeby oczywiście utrzymać się w dobrej formie. Okazało się, że w domu panował względny porządek, więc przed obiadem zrobili jeszcze małe zakupy. Obiad zjedli w małej, japońskiej knajpce. Tradycyjne sushi wszystkim przypadło do gustu, więc na pewno odwiedzą to miejsce ponownie. Droga na siłownie minęła w radosnej atmosferze. Grupa cały czas rozmawiała o nadchodzącym występie. Co zaśpiewają, jak się ubiorą, jakie może być życzenie solenizantki. Mnóstwo tematów przewijało się przez ich głowy. Na szczęście w droga powrotna minęła w ciszy, bo całą swoją energię zostawili na siłowni. Szybki prysznic i kolacja postawiła ich na nogi. Ustalili repertuar na imprezę. Od jutra będą ćwiczyć zarówno taniec jak i śpiew. Niby to prywatna impreza, ale na pewno ktoś pokusi się o nagranie ich występu, więc wszystko powinno być dopięte na ostatni guzik. Tak jak sobie zaplanowali, od samego rana zeszli do sali treningowej i ćwiczyli do upadłego. Pot lał się z nich, ale dalej powtarzali układy dążąc do perfekcji. Znów wieczorny prysznic, kolacja i długa rozmowa na wiadomy temat. Mniej więcej tak wyglądał ich rozkład na kolejne 5 dni: śniadanie, taniec, obiad, śpiew, siłownia, kolacja. I tak w kółko. Dzień przed występem wybrali się na zakupy. Key postanowił zadbać o to, żeby wyglądali jak należy. Większość dnia spędzili w przymierzalniach, dopóki Kibum nie ''zatwierdził'' ich stroju. Na samym początku kategorycznie zabronił Onew kupowania jakiegokolwiek swetra lub czegoś w renifery, więc lider wybrał ciemne, dopasowane jeansy, białą koszulę, czarny sweter z czerwono- białymi akcentami i krawat w kolorach amerykańskiej flagi. Maknae wybrał dla siebie również ciemne jeansy, jasną koszulę w kratkę i czarną, satynową kamizelkę. Jonghyun, chcąc prawdopodobnie zdenerwować lidera kupił granatowo-czerwony sweter, do tego błękitną koszulę i trochę jaśniejsze spodnie. Raper zaszalał: wybrał biało- żółty t-shirt, jasną koszulę, marynarkę i jeansy. Key ubrał się nad wyraz normalnie: jeansy, t-shirt i jeansową katankę.




Wszyscy zostali dokładnie zinfiltrowani przez Kibum’a, który kazał im założyć jeszcze kilka świecidełek.
Cali obładowani torbami wrócili do domu i przygotowali wszystko na jutrzejszy występ. Dzisiejszego dnia już nie szli na siłownie, cieszyli się swoim towarzystwem i odpoczywali. Onew przygotował na kolacje wybornego kurczaka, wszyscy zjedli go ze smakiem. Już za kilka godzin znów będą w swoich żywiole. Scena, muzyka...Tak, to zdecydowanie coś dla nich. To ich całe życie, godziny spędzone w studio nagraniowych, hektolitry potu wylane na parkiecie, ale również czas na śmiech i dobrą zabawę...
-Następnego dnia-
Cały zespół już od rana był na nogach, dobre śniadanie zrobione przez Minho, mała rozgrzewka, żeby uniknąć kontuzji, chwila, aby rozgrzać gardło i w końcu ruszyli w drogę!

** Hyoung- Keun Lee- jak już napisałam wiceprezes KIA Motors Corporation. Więcej wiadomości dla dociekliwych :)


10 komentarzy:

  1. Podoba mi się to... ^^
    Bardzo ciekawie napisane póki co xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Super bardzo mi się spodobało ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam rozumieć, że teledysk dragona i topa nawiązuje do imprezy na której mają sie znaleźć nasi chłopcy , tak? ;) No to będzie gorąco.
    Całkiem dobrze piszesz, ale jak dla mnie trochę za dużo tego opisu pod koniec ' Co robili lśniące chłopaczki? '
    Poza tym początek wydaje sie być całkiem ok. idę kontynuować czytanie do drugiej części.

    Rose.

    OdpowiedzUsuń
  4. i zapraszam cie do mnie na przeczytanie 2min.
    www.rose.blog4u.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie piszesz, ewidentnie masz potencjał ;) Za dużo szczegółów według mnie, ale da się przeżyć ;* Bardzo fajnie ^^ Obserwuję słońce ;3
    + zapraszam (także piszę, a dokładnie od miesiąca, opowiadania o SHINee ^.^)http://shineeopowiadanie.blogspot.com/
    i blog o wszystkim i o niczym, prowadzę z koleżanką ;* http://abaut-us-wiksi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam się w tym blogu.
    Jonghyun i Key śpią razem, bosko ;3
    Jestem ciekawa co dalej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak szczerze to tego nie zrozumiałam, ale może dlatego że nie chce mi się zbytnio czytać. Dla mnie trochę nudy, ale wiem że się akcja rozwinie, więc będę czytać dalej

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta nastolatka zechce czegoś zboczonego? Ja bym zechciał xD :3 Fajnie piszesz (wiem, że zakończone dawno, ale pokomentuje, bo może kiedyś najdą Cię sentymenty)

    OdpowiedzUsuń